Miał być grill pod chmurką, ale pogoda miała własne plany – zamiast słońca zaserwowała nam deszczowy prysznic.
No cóż, nie pierwszy raz życie pokazuje, że trzeba być elastycznym!
Dzisiejsze popołudnie było dla nas wyjątkowe – pożegnaliśmy absolwentów szkoły branżowej, naszych wychowanków, którzy przez ostatnie lata byli częścią naszej internackiej rodziny. Były wspomnienia, które wywołały śmiech, ale i ciche westchnienia, bo każdy koniec to też początek czegoś nowego. 
Nie zabrakło ciepłych słów i życzeń od MRI – pełnych nadziei, wiary w przyszłość i dumy z tego, kim się staliście. A na zakończenie... grill! Może nie na świeżym powietrzu, ale w stołówce też dało się poczuć smak wspólnego świętowania – trochę dymu, dużo śmiechu i jeszcze więcej kiełbasek! 

Powodzenia, Absolwenci – świat na Was czeka! 
